Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem na III roku. Studiuje dziennie na Uniwersytecie w Kielcach. Mam pewien problem. Otóż z przyczyn prywatnych (ciężka sytuacja rodzinna) nie mogę uczęszczać na zajęcia w tym semestrze. Już wszystko zawaliłam, zdaje sobie sprawę, że tego nie naprawie i już nic nie pozaliczam. I teraz pytanie: co zrobić bym nie została skreślona z listy studentów? Myślałam o urlopie dziekańskim ale z tego co czytałam w internecie, mając warunek (a mam go z praktyk z semestru letniego II roku) raczej go nie dostanę. Praktyki powinnam zrobić w wakacje ale niestety już wtedy moje problemy nie pozwoliły mi na ich zaliczenie. Mam czas na zaliczenie ich do końca stycznia, wszystko mam już ogarnięte wiec będą zaliczone w terminie. Słyszałam tez o powtarzaniu semestru, ale nie wiem czy można ze wszystkich przedmiotów (pewnie zreszta tez sporo by to kosztowało). Wiem, ze zawaliłam ale niestety z przyczyn ode mnie niezależnych. Oceny mam dobre z pozostałych semestrów, te praktyki to mój pierwszy warunek. Nigdy nie miałam nawet poprawki a co dopiero... :( zależy mi na tych studiach bo jednak kawałek życia na nie poświęciłam ale nie mam pojęcia co teraz zrobić... Wiem tez o takiej opcji jak wznowienie studiów np za rok ale nie chce utracić statusu studenta (jest z tego sporo przywileji). Bardzo prosze o pomoc :( Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Repeta, powtarzanie semestru i tyle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Łukasz napisał:

Repeta, powtarzanie semestru i tyle

Jest to możliwe zeby powtarzac wszystkie przedmioty? Dzieki za odpowiedz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak. Wówczas płaci się za każdy przedmiot 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez karolaa97
      Hej  jestem studentką 3 roku. Mam następujący problem. Z semestru letniego 2 roku miałam niezaliczony warunek i przeszłam warunkowo na 3 rok. Niestety przez problemy osobiste nie udało mi sie zaliczyć tego warunku i automatycznie oblałam tez 3 rok semestru zimowego. Złożyłam wniosek i od 1 marca będę powtarzać semestr letni. I moje pytanie jest następujące: co z tym obecnym zimowym semestrem? Czy jest możliwość tez go powtórzyć od października tego roku? 
      Troche zagmatwałam ale bardzo prosze o odpowiedz bo niesamowicie się stresuje co będzie dalej. Z góry dziękuje  
    • Przez Karolina0913
      Witam,
      Jestem studentką 3 semestru i znalazłam się w sytuacji, w krórej nie wiem co mam zrobić. Otóż nie mam zaliczonego jednego przedmiotu z semestru 2 (egzamin i ćwiczenia). Dodatkowo w tym semestrze też sie nie popisałam i nie mam zaliczonych 2 przedmiotów. Myślałam żeby złożyć podanie o powtarzanie semestru. Jak wygląda powtarzanie semestru? Czy dziekan w tej sytuacji może podjąć decyzję o wydaleniu z uczelnii czy przeniesie mnie na rok 1 na 2 semestr? Co wtedy by się stało z zaliczonymi przeze mnie przedmiotami? 
      Z góry dziękuję za odpowiedzi
    • Przez doomdoom
      Witam. Może ktoś na tutejszym forum orientuje się jak wygląda sytuacja kiedy wnosisz o powtarzanie semestu, płatność w ratach, dostajesz zgodę ale po czasie rezygnujesz i jednak nie chcesz powtarzać (przed rozpoczeciem zajęć). Jak wtedy wygląda sytuacja z opłatami? Kiedy nie płacisz, nie uczęszczasz na zajęcia po prostu zostajesz usunięty z listy studentów bez żadnych konsekwencji czy może i tak trzeba zapłacić jakąś kwote, odsetki itp?
      Z góry dziękuję za odpowiedzi


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • PS Na innych forach w necie jest mnóstwo wątków o dziennikarstwie (także tym na UW) z równie "pozytywnymi" opiniami co moja. Linków Ci nie wkleję, bo mi admin wyrzuci jako konkurencję. Tak na poczekaniu przykładowe wypowiedzi:   (To tylko z jednego wątku :p)
    • Dlatego wielu decyduje się na zarabianie zagranicznych pensji w zagranicznych firmach, ale wydawanie ich w Polsce.  Wtedy rzeczywiście ta różnica zarobków jest na tyle duża, że można poczuć awans społeczny, ale z drugiej strony jest się wiecznie w rozjazdach i nie ma się życia, więc co kto lubi. 
    • Właśnie sam odpowiedziałeś sobie na pytanie, dlaczego Ci w życiu nie idzie. Bo myślisz o edukacji jak o papierku, a to pieniądze wyrzucone w błoto. Nikt Cię nie zatrudni bez umiejętności. O wiele lepiej wychodzą Ci, którzy niczego nie studiowali, a na przykład nauczyli się programować w domowym zaciszu. Zwłaszcza w IT potrzebni są skuteczni ludzie, którzy wykonają zadanie. Nikt nie pytam, czy zdobyli swoje umiejętności na uczelni czy na YouTube. 
    • Omijaj Wydział Dziennikarstwa na UW tak szerokim łukiem, jak tylko możesz. Niczego się na tych studiach nie nauczysz, a one same już od wielu lat są tematem żartów w środowisku dziennikarskim. (Słowem, są traktowane jak siara). A logistyka mediów to tylko ten sam produkt studiopodobny podany w innym papierku. Dobrymi studiami dla przyszłego dziennikarza jest filologia polska, bo dobrze rozwija kompetencje językowe, a poprawne i składne pisanie to dla dziennikarza podstawa. Jeśli chcesz się w czymś specjalizować, to wybierz kierunek zgodny z tą specjalizacją. Na przykład jeśli chcesz być dziennikarzem ekonomicznym, wybierz tę ekonomię. Co zaś się tyczy filologii obcych, to jeśli zdasz egzamin językowy, to na większości uczelni przyjmą Cię na magisterkę i po innym kierunku. Problem polega tylko na tym, że to nie ma sensu. Wszystkich podstawowych rzeczy na filologii, które się potem w życiu przydają, łącznie z praktyczną nauką języka, uczysz się na licencjacie. Na magisterce tylko pogłębia się wiedzę w określonym kierunku zgodnym ze specjalizacją. Ty nie będziesz miał co pogłębiać i niewiele z tego wyniesiesz. Poza tym jeśli poważnie myślisz o pracy dziennikarskiej, to daruj sobie ten Rzeszów i wbijaj od razu do Warszawy. To tu jest większość redakcji w tym kraju. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.