Skocz do zawartości
Bartek555

Inżynieria Środowiska

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Mam problem z podjęciem decyzji odnośnie studiów. Kończę właśnie technikum i mam w zasadzie 3 opcje do wyboru. Pierwsza to studia dzienne na kierunku Inżynieria środowiska na wydziale Górnictwa i Geoinzynierii na AGH i później działanie w kierunku nadzoru budowlanego lub inspektora od instalacji sanitarnych.  Druga opcja to nabycie doświadczenia jako monter instalacji lub serwisant urządzeń gazowych i zrobienie studiów zaocznie. Trzecia opcja to całkowite odpuszczenie sobie studiów i praca w zawodzie serwisanta urządzeń grzewczych i nie tylko. Do Krakowa mam dość daleko gdyż pochodzę z pod Przemyśla  w województwie podkarpackim i prace mam na miejscu gdyż wcześniej odbywałem w tej firmie praktyki szkolne i dodatkowo pracowałem podczas wakacji. Najbardziej jestem skłonny do pierwszej opcji ale chciałbym również zasięgnąć opinii osób z tego forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym próbował z opcją nr 2. Obecnie doświadczenie ważniejsze od papierka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rodzice również starają mi się wyperswadować opcję 1. Najbardziej boję się że nie dam rady pogodzić pracy i studiów. Z przyswajaniem informacji zawodowych i z matmą nie mam problemu. Liczę na te 70-80% z podstawi i coś koło 40-50 z rozszerzenia z matury. A jeśli chodzi o kierunek to jak jest z poziomem trudności, i z faktycznym znalezieniem pracy? Bo z tego co się orientuję to po studiach musiałbym jeszcze pracować 4 lata pod kimś żeby nabrać doświadczenia i samemu coś działać z jako inspektor.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie widzę najmniejszego problemu w połączeniu studiów niestacjonarnych czy nawet stacjonarnych z pracą na pełen etat. To większości się zawsze udaje. Co do drugiej części pytania to może ktoś bliżej branżowo się wypowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Bartek555 napisał:

Druga opcja to nabycie doświadczenia jako monter instalacji lub serwisant urządzeń gazowych i zrobienie studiów zaocznie.

Najlepsza opcja, jeśli masz zaklepaną pracę. Po studiach można pójść w kierunku innego zawodu, jeśli wykonywany się nie spodoba, ale może po prostu okaże się, że awansujesz w górę i żadna zmiana nie będzie w planach.

3 godziny temu, Bartek555 napisał:

Do Krakowa mam dość daleko gdyż pochodzę z pod Przemyśla  w województwie podkarpackim

Nie lepiej pójść do Rzeszowa?

2 godziny temu, Bartek555 napisał:

Liczę na te 70-80% z podstawi i coś koło 40-50 z rozszerzenia z matury

Taki wynik wystarczy, by dostać się na dzienne?

2 godziny temu, Bartek555 napisał:

Bo z tego co się orientuję to po studiach musiałbym jeszcze pracować 4 lata pod kimś żeby nabrać doświadczenia i samemu coś działać z jako inspektor. 

Największą wadą wszystkich kierunków budowlanych jest konieczność zdobycia uprawnień państwowych. Niestety, inżynierowie nie mają tyle szczęścia, co lekarze, których przez cały okres nauki zawodu utrzymują podatnicy. Oznacza to tyle, że świeżo upieczonemu magistrowi inżynierowi będzie trudno przebić granicę +/- 2k netto. Sam dyplom nie ma dużej wartości, a takie utrudnienia jeszcze bardziej ją degradują. Warto sprawdzić, czy praca w Twoim zawodzie jest w jakimkolwiek stopniu zaliczana do stażu wymaganego do zdobycia uprawnień, czy jednak trzeba zaczynać od zera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o pracę to podoba mi się to. Dużo trzeba się nauczyć odnośnie budowy urządzeń, programowania ich, odnajdywania usterek i naprawiania ich.  Niestety jest to praca w mniej regularnych godzinach zwłaszcza teraz gdy jest sezon grzewczy. I właśnie tutaj mam dylemat gdyż z jednej strony widzę się w tym a z drugiej chciałbym też działać coś więcej i również praca jako inspektor nadzoru wydaje się kusząca co jednak sprowadza się do zrobienia studiów. Może faktycznie pomyślą coś z Rzeszowem tylko nie mam pojęcia jak wygląda poziom politechniki rzeszowskiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wpisz sobie "inżynieria środowiska" na i zobacz jak układają się losy absolwentów tego kierunku z podziałem na dzienne i zaoczne. Warto mieć taką wiedzę przed rozpoczęciem studiów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • PS Na innych forach w necie jest mnóstwo wątków o dziennikarstwie (także tym na UW) z równie "pozytywnymi" opiniami co moja. Linków Ci nie wkleję, bo mi admin wyrzuci jako konkurencję. Tak na poczekaniu przykładowe wypowiedzi:   (To tylko z jednego wątku :p)
    • Dlatego wielu decyduje się na zarabianie zagranicznych pensji w zagranicznych firmach, ale wydawanie ich w Polsce.  Wtedy rzeczywiście ta różnica zarobków jest na tyle duża, że można poczuć awans społeczny, ale z drugiej strony jest się wiecznie w rozjazdach i nie ma się życia, więc co kto lubi. 
    • Właśnie sam odpowiedziałeś sobie na pytanie, dlaczego Ci w życiu nie idzie. Bo myślisz o edukacji jak o papierku, a to pieniądze wyrzucone w błoto. Nikt Cię nie zatrudni bez umiejętności. O wiele lepiej wychodzą Ci, którzy niczego nie studiowali, a na przykład nauczyli się programować w domowym zaciszu. Zwłaszcza w IT potrzebni są skuteczni ludzie, którzy wykonają zadanie. Nikt nie pytam, czy zdobyli swoje umiejętności na uczelni czy na YouTube. 
    • Omijaj Wydział Dziennikarstwa na UW tak szerokim łukiem, jak tylko możesz. Niczego się na tych studiach nie nauczysz, a one same już od wielu lat są tematem żartów w środowisku dziennikarskim. (Słowem, są traktowane jak siara). A logistyka mediów to tylko ten sam produkt studiopodobny podany w innym papierku. Dobrymi studiami dla przyszłego dziennikarza jest filologia polska, bo dobrze rozwija kompetencje językowe, a poprawne i składne pisanie to dla dziennikarza podstawa. Jeśli chcesz się w czymś specjalizować, to wybierz kierunek zgodny z tą specjalizacją. Na przykład jeśli chcesz być dziennikarzem ekonomicznym, wybierz tę ekonomię. Co zaś się tyczy filologii obcych, to jeśli zdasz egzamin językowy, to na większości uczelni przyjmą Cię na magisterkę i po innym kierunku. Problem polega tylko na tym, że to nie ma sensu. Wszystkich podstawowych rzeczy na filologii, które się potem w życiu przydają, łącznie z praktyczną nauką języka, uczysz się na licencjacie. Na magisterce tylko pogłębia się wiedzę w określonym kierunku zgodnym ze specjalizacją. Ty nie będziesz miał co pogłębiać i niewiele z tego wyniesiesz. Poza tym jeśli poważnie myślisz o pracy dziennikarskiej, to daruj sobie ten Rzeszów i wbijaj od razu do Warszawy. To tu jest większość redakcji w tym kraju. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.