Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry. Jestem tutaj nowa na forum i postanowiłam zadać tutaj pytanie gdyż są tutaj ogarnięci ludzie ;) Było już tutaj milion razy takie pytanie ale ja też zadam swoje co się będę wstydzić. Chodzi o wybór kierunku studiów[a najlepiej kierunków bo mam chrapkę na dwa bądź nawet trzy] z moimi mieszanymi i niekiedy niepokrywającymi się zainteresowaniami. Od razu uprzedzam-dużo będzie do czytania. ;) Bardzo dużo.

Interesują mnie studia w Warszawie lub Krakowie ewentualnie w Kielcach[te trzy miasta mnie interesują i są najbliżej]. W dodatku jestem w technikum na profilu informatycznym w pierwszej klasie. Moje wątpliwości wiążą się z tego iż wysłuchując opinii innych ludzi się pogubiłam kompletnie a bardzo chciałam wybrać studia z tworzenia gier[połączenie grafiki 2D/3D i programowania dla mnie wręcz rozwiązanie idealne ;) ], jednak czytając i wysłuchując ludzie w internecie i znajomych kłócących się, że ,,lepiej się ucz sama bo u informatyka papier jest niepotrzebny, liczą się umiejetności i wybierz coś innego'' z ,,papierek też jest ważny więc weź to'' sprawiło, że mam wątpliwości małe czy nie wybrać czegoś innego a tych całych komputerowych rzeczy się uczyć sama. Mam totalny mętlik[dodatkowo mam problem z wyborem uniwerka a PJATK nie ma dobrych opinii] A nad wyborem studiów chcę się dogłębniej zastanowić teraz gdyż cóż do bogatych nie należę i jedyną osobą, która zarabia jest moja mama[krawcowa] więc muszę nieco dozbierać. :) 

Jestem i ścisłowcem[tutaj po prostu muszę się pouczyć] i humanistą[tutaj wystarczy słuchać by zapamiętać].

1. Najbardziej mi zależy na informatycznych studiach. Tworzenie gier gdyż cholernie mnie to kreci ewentualnie coś związanego z animacją/grafiką. Niby można się tego samemu nauczyć[na razie zajmuję się wektorową i animacji również się uczę sama więc czy jest sens je studiować?] ale w kontekście programowania wolę jednak pójść na jakieś studia gdyż lubię mieć punkt zaczepienia do dalszej nauki. Ale nie wiem czy jest sens skoro jestem w miarę ogarniętą, pamiętliwą i uczącą się szybko osóbką. W dodatku nie znoszę matmy[chociaż w kwestii jej nauki wystarczy posiedzieć i sobie całkiem dobrze radzę, tylko na testach robię buble ;P]. Więc czy lepiej sobie odpuścić i wybrać coś innego czy jednak iść po ten ,,papier''.

2. Interesują mnie zagadnienia związane z cyberprzestępczością. Kiedyś przeszło mi przez myśl, że mogłabym sobie popracować w FBI czy u nas w policji na tym wydziale. Ale jako sam kierunek to nie bardzo, bardziej coś mieszane z informatyką bądź studiami mundurowymi[tutaj raczej odpada]. I czy się studiować opłaca.

3. Interesuję się psychiatrią, psychologią, kryminologią i kryminalistyką. Interesują mnie choroby psychiczne, ludzki umysł, ludzka psychika, psychika i motywy działania przestępców i zbieranie śladów. I nie chodzi mi tylko o książki kryminalne ale o całokształt. Uwielbiam czytać czasopisma, artykuły i oglądać programy związane z zagadkami kryminalnymi, słuchać dlaczego to zrobili. Praca jest dla mnie interesująca ale osobiście nie wiem jak bym zareagowała na widok zwłok. Filmy mnie nie ruszają i mogę jeść przy wypruwaniu flaków ale wiadomo-to fikcja a nie prawdziwe życie. Nie wiem tez jakie przedmioty zdawać i gdzie studiować taki kierunek. Jeśli chodzi o biologię musiałabym się przygotować sama, gdyż w przyszłym roku zostaje mi tylko matematyka, polski i język angielski ze względu na profil, który wybrałam[pozostałe to zawodowe a nie chce mi się już zmieniać szkoły]. Psychiatria też wchodzi w grę ale cóż to już podobno medycyna więc nie wiem czy na profilu bardziej matematycznym uda mi się wyuczyć biologi a szkoły chyba już mi się nie opłaca zmieniać. Na SWPS jest coś takiego jak Psychokryminologia ale maja takie coś tylko w Katowicach[kiedyś pisali, że w Warszawie też ale nie mają takiej oferty], nie wiem czy po takim kierunku w ogóle coś mam i czy się opłaca. W dodatku w Katowicach na pewno nie zostanę[nie mam nic do miasta ale nie chcę tam pracować jak za granicą mi nie wyjdzie bądź tam nie pojadę w cale].

4. Tutaj to też dziedziny medyczne. Cóż napisałam, że raczej szans nie mam ale nie szkodzi mi wymienić może to w czymś pomoże. Lubię neurologię, ową psychiatrię i seksuologię. W neurologii to wiadomo-choroby, sposoby leczenia, nowinki i różne dziwne przypadki. W seksuologii to seksualność, choroby i zaburzenia, sfera życia seksualnego, tożsamość seksualna. Ale chyba nie dam sobie rady[nie cierpię wymiotowania i tylko tego. I ta jedna rzecz mnie raczej dyskwalifikuje, nie wiem jak z trupami].

5. Teraz będzie bardziej humanistycznie. Uwielbiam kulturę japońską. I nie ogranicza się tylko do owych ,,chińskich bajek'' i komiksów bądź słuchania KPOPU[swoją drogą KPOP a JPOP to różnica i nie rozumiem jak z powodu jednego gatunku muzyki można się pchać w literaturę, zwyczaje i historię. Były ostatnio takie przypadki.] Interesuje mnie kultura japońska, język, którego się uczę od niedawna, historia, literatura a najbardziej legendy miejskie[las samobójców czy legenda o Kuchisake-Onna]. Filmy też są interesujące, horrory japońskie się nieco wyróżniają na tle tych amerykańskich a także filmy akcji[wiadomo lubią sobie ,,pofruwać'' w powietrzu :D] a gry, które po prostu zachwycają mnie graficznie i fabularnie[Final Fantasy czy Tekken]. Swoją drogą: Może bym kiedyś poszła do Namco fajnie by mi sie pokryło :D  Ostatnio znalazłam fajny uniwerek UW ale cóż chcą 7 baniek i nie wiem czy będę mieć hajs. Czytałam też, że czasami trzeba wybrać inny ,,orientalny'' kierunek do japonistyki. W tym wypadku wybrałabym koreanistykę, też kraj interesujący[Korea Północna jak i Południowa]. Tutaj te same pytania: Czy się opłaca[tak myślałam o pracy w Japonii], jaką mogłabym mieć pracę poza tłumaczem bądź jakimś pośrednikiem, który uniwerek dobry i czy trzeba wybrać jakiś dodatkowy język[fajnie by było do japońskiego dostać bonus w postaci koreańskiego]. Podobno jest też duży nabór na te kierunki.

6. Kolejna sprawa to języki. Mogę się nauczyć każdego języka jakiego zapragnę[w sumie to wielu rzeczy mogłabym się nauczyć nawet tych, które mnie nie interesują]. Poza japońskim, koreańskim lubię bardzo język francuski, hiszpański i niemiecki, gdyż angielski już umiem. Nie ukrywam, że najbardziej mi zależy na trzech pierwszych. Opłaca się studiować jakąś filologię z tych języków. Bo uczyć się na pewno opłaca a mam możliwości by nauczyć się takiej ilości w niedługim czasie[sądzę, że przy intensywnej ale nie przemęczającej nauce daje sobie 2-3 lata].

7. Kocham pisać. Rysowania wciąż się uczę[wspomagam się figurkami, żeby nauczyć się proporcji i rysowania poz] i nie chcę iść na ASP, zostawać jakimś rysownikiem czy tam architektem[kiedyś myślałam o tym ale to co wypisałam wyżej jest silniejsze], malarzem czy nie wiadomo czym, nawet nie lubię tradycyjnego rysunku[wolę być bardziej ,,Artystą Grafikiem'' bo rysowanie na tablecie to jest dopiero zabawa :D]. Ale wracając. Pisarstwem zajmuję się nieco dłużej niż kompami ale jako zawód z, którego będę żyć bym tego nie wybrała. Bardzo chciałabym wydać coś swojego ale do Stephena Kinga czy Jo Nesbo mi jeszcze daleko a można pisać całkiem niezłe rzeczy w oparciu o swój zawód[Mój ulubiony Remigiusz Mróz, który jest prawnikiem więc pisze kryminały prawnicze czy kryminały medyczne autorki, której niestety nie pamiętam]. Inne typowo pisarskie kierunki poza polonistyką nie przychodzą mi do głowy i nie wiem czy coś mnie zainteresuje. 

8. To lubię podróżowanie, zwiedzanie i poznawanie. Więc praca za granicą to by było dla mnie coś fajnego.

 

Najbardziej skłaniam się do studiów informatycznych, japonistyki/koreanistyki i kryminologi. Na seksuologi również ale to chyba też medycyna. Zależy mi też na czymś w miarę dobrze płatnym, fakt nie chodzi mi tylko o pieniądze ale nie chcę zarabiać 1800 złotych na rękę. Wiem, że nie da się przewidzieć czy zawód bądź zawody, które wybiorę dadzą mi porządnie zatrudnienie bo nie mogą nie dać a komuś innemu owszem. Chciałabym jakieś ciekawe uniwerki w Warszawie, Krakowie i Kielcach[w Warszawie i Krakowie mam w razie czego zakwaterowanie a Kielce mam nie daleko], żeby nie było nie wiadomo ile pieniędzy do zapłaty i żeby było po prostu warto bo wiem co mi sprawia przyjemność w nauce. Takie ogólne informacje i jak z maturą  :) 

 

Taka anegdotka: Stwierdziłam, że jak sobie tutaj nic nie znajdę to pojadę na Oxford. Ale tam jest więcej zachodu ze staraniem się o dostanie a 7000 funtów to też całkiem sporo hajsu[a kredyt mi się nie uśmiecha]. Podobno nie jest tak trudno się tam dostać ale za dużej oferty konkursów to ostatnio nie widzę a im zależy na czymś takim. 

 

 

 

Dziękować za pomoc :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę się rozpisales ale ja krótko

1. Nie słuchaj innych

2. Nie kieruj się zarobkami

3. Idź na informatykę ale to dość trudne studia i dla pasjonatów

4. Resztę zainteresowań zrealizujesz na studiach podyplomowych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo panu za odpowiedź. Czyli śmiało mogę spróbować swoich sił. Ale mam jeszcze takie pytanko.

Egzamin gimnazjalny wypadł mi beznadziejnie[jak dla mnie] ze względu na moje pobyty w szpitalach, jeżdzenie po lekarzach przez większość gimnazjum[zdawałam byle by zdać]. Wypadło mi 21% z matematyki.  Na UW nie wiem jaki będzie próg za te kilka lat ale raz chcieli 75, raz 86 raz z kolei chcieli 97...I czy dam radę choćby na te 80 się poduczyć jeśli się zawezmę za siebie mimo iż jestem naprawdę w plecy? Naprawdę mi zależy. Bo jeśli chodziłoby o naukę na studiach to bym naprawdę się przyłożyła[pasja wieloletnia i mam duże zainteresowania i plany].

A co do studiów podyplomowych to chyba jednak wolałabym w czasie tej taxi2140150.ru/informatyka studiować tą japonistykę na wydziale orientalistycznym na UW[łatwiej się dostać niż na Informatykę i w sumie ta sama uczelnia], ponieważ chciałabym jak najszybciej wyjechać do pracy za granicę. Tylko pytanie czy dałabym radę to pogodzić. W sumie to nigdzie mi się nie spieszy.

A czy orientuje się pan może czy wymagana jest znajomość podstawowa jakiegoś języka? Czy to tylko w przypadku studiów II stopnia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi oczywiście o maturę. Zamierzam podejść do rozszerzonej mimo iż jestem daleko i do tyłu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Matematyka jest najważniejsza a wymagania bardzo wysokie ;) czy dasz radę? To już zalezy od Ciebie.

2. Nie ma sensu od razu podchodzić do 2 kierunków. Japonistykę zaczyna się od zera chociaż czasami wymagają podstaw ale jest bardzo wysoki poziom trudności. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To w takim razie biorę się do roboty :D Ale jeśli mam być szczera to japońskiego języka się na razie pomalutku zaczynam uczyć więc w razie czego taka niespodzianka mnie nie zaskoczy ;) Ale mimo wszystko chyba spróbuję z dwoma chodź ta decyzja nie jest tak na gwałt. Jeszcze raz dziękuję. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lepiej 2 kierunek zacząć od 2 roku pierwszych studiów? Wyobrażasz sobie 2 pracę dyplomowe w tym samym czasie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Antek37
      Dzień dobry!
           Na wstępie-jestem w liceum na profilu mat-fiz-inf. W pierwszym roku mieliśmy informatykę z dobrym nauczycielem, dzięki któremu informatyka  zainteresowała mnie. Jednak nauczyciel ten przeszedł na roczny urlop, przez co do końca liceum miałem innego nauczyciela, który kompletnie nie znał się na przedmiocie, którego miał nas nauczyć. Nauczycielka fizyki również nie potrafiła uczyć, niemniej jednak nauczyciel matematyki znał się na rzeczy.
           W tym roku piszę maturę z rozszerzonego angielskiego i rozszerzonej matematyki.I choć lubię matematykę, wiem, że nie osiągnę z niej wystarczająco wysokiego poziomu na maturze,żeby dostać się na wybraną uczelnię. Głównym powodem jest to,że nie mam głowy do figur geometrycznych, a tym bardziej do brył. Nie widzę zależności, bez których nie można rozwiązać danego zadania, przez co tracę cenne punkty.
            Z racji tego posprawdzałem wszystkie interesujące mnie uczelnie (Uj,UMK,PKr,Politechnika Śląska) i zauważyłem,że informatyka liczy się tam jako główny przedmiot w rekrutacji. Zastanawiam się więc czy nie podchodzić do matury z taxi2140150.ru/informatyka za rok.
            Chciałbym zapytać Was o kilka rzeczy:
      -czy przez ten rok, solidnie pracując i chodząc na korki z taxi2140150.ru/informatyka jestem w stanie bardzo dobrze napisać z niej maturę?
      -czy matematyki, takiej jak na studiach informatycznych , dam radę sam się nauczyć lub na korkach, również w trakcie tego roku?*
      *czytałem różne wątki na tym forum.Wiem,że potrafienie policzenia czegoś nie zawsze musi znaczyć,że coś się rozumie. Chodzi mi o naukę na takim poziomie,żeby mnie nie wyrzucili z pierwszego roku studiów,a nie żebym został najlepszym studentem roku
      -czy matematyka ta w dużym stopniu bazuje na zdolnych do wyuczenia schematach?
      -czy jest w niej geometria przestrzenna i płaska?
      PS.Nie chcę iść na studia wyspecjalizowane w programowaniu np. gier, gdzie bez fizyki i zaawansowanej matematyki ciężko o napisanie kodu odpowiadającego za działanie naturalnych fizycznych zjawisk.Bardziej interesuje mnie pisanie aplikacji lub Podyplomówki z zarządzania bazami danych.
       
       
      Prośba do administratora-jeżeli napisałem ten post w złym wątku, to proszę o przeniesienie go do właściwego.Z góry przepraszam,jestem tu nowy i jeszcze nie znam się "na rzeczy"

       
    • Przez piesbobek
      Cześć wszystkim!
      Poszukuje kogoś kto studiuje matematykę komputerową na UJ i mógłby podzielić się swoimi wrażeniami. Chodzi mi głównie o to jak mniej więcej wyglądają zajęcia, plan studiów oczywiście przejrzałem jednak chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda w praktyce. Ciekawi mnie również to na jakiej zasadzie działają przedmioty do wyboru. Znalazłem informacje o ich minimalnej ilości, ale czy jest jakaś górna granica? W sensie,czy mogę ich sobie wybrać tyle żeby pasowało mi czasowo, czy jest jakiś limit?
      Przeczytałem też, że mogą to być dowolne przedmioty oferowane na wydziale. Czyi jeśli przykładowo brakuje mi w planie czegoś o sieciach komputerowych to mogę sobie wybrać te zajęcia i będą one wspólnie z informatyką? Czy tyczy się to tylko przedmiotów obieralnych na innych kierunkach? Słyszałem też, ale to na informatyce na fais, że można sobie tak podobierać zajęcia aby mieć sporo wolnego czasu na własny rozwój lub pracę. Czy na mk jest podobnie? I na koniec czy jesteście zadowoleni z dokonanego wyboru? Przepraszam, że miejscami bez składu ale spodobał mi się ten kierunek, niestety poza krótkimi opiniami ciężko znaleźć jakąś bardziej rozbudowaną i w miarę aktualną wypowiedź. Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc. 
    • Przez Meowek_kitulek
      Witam. Stwierdziłem, że chciałbym po szkole średniej iść na studia graficzne. Tworzenie logo, bannerow, przerabianie i upiększanie zdjęć. Jakie są wymagania do dostania się na takie studia? Co trzeba zdać na maturze by się dostać? Nigdzie nie mogę znaleźć na ten temat informacji. Byłbym wdzięczny za informację 
    • Przez JVC 231
      Czy inżynieria mechaniczna ma rację bytu w "inteligentnych fabrykach" które są charakterystyczne dla czwartej rewolucji przemysłowej ? 
    • Przez baobab
      Jestem na studiach stacjonarnych 1. stopnia na informatyce, na studiach, na które może zostać przyjęty każdy. Uczyłem się w bardzo dobrej szkole w regionie, moje wyniki nie były złe, tylko z najbardziej punktowanego przedmiotu otrzymałem najmniej punktów. Los chciał, abym nie dostał się do wymarzonego miasta, tylko został w swoim mieście. 
      Ale do meritum. Jak przebiega kolokwium w Waszych szkołach? Nauczyciel tydzień wcześniej wysyła sprawdzian uczniom, tylko ze zmienionymi danymi. Mam opory do sprawdzania tego typu listów, bo jest to dla mnie poniżenie. W większości przedmiotów każdy może korzystać z zeszytu. Wykładowca siedzi przy biurku i ostrzega przed ściąganiem od kogoś. Jednakże chyba celowo tak robi, ponieważ wie, że większość studentów w tej szkole nie jest mądrych. 
      Jaka jest sytuacja na wykładach? W sali wykładowej mojej uczelni mieszczącej około 80 osób jest zajęta około połowa miejsc . Większość osób siedzi na tyle i nie raczy wyjąć zeszytu, jedynie patrzą na telefony, głównie konwersując na Facebooku. Na taki widok nie trzeba czekać, wystarczy odwrócić głowę. Aktywnych jest jedynie kilka osób.
      Z racji tego, że na wykładach nie uważają to muszę słuchać jeszcze raz wykładowych treści na ćwiczeniach.
      Dodam, że okienka spędzam, głównie ucząc się w zacisznym miejscu, o które nie było łatwo. Lubię się uczyć, wypożyczyłem kilka książek do przedmiotów. Zastanawiam się, czy wiedza podawana mi w tej szkole, samodzielne zdobywanie wiedzy w miarę możliwości oraz mobilizacja będą wystarczające, aby nie pozostać w tym mieście na 2. stopień.
      Swoją drogą, czy na 1. roku powinny pojawić się fukcje arc, sinh i inne tego typu? 
      Jak jest/było na Waszych studiach?


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Czy wie ktoś jaki był próg punktowy na prawo na UŚ w 2018 roku(dzienne) i ile wypadałoby mieć punktów w tym roku, żeby się dostać? Bo powiem szczerze, te studia są moim marzeniem, a z tego co widzę, bardzo ciężko się na nie dostać. Zdaję rozszerzenia z 3 przedmiotów, z czego 1 wiem, że mi podejdzie, więc liczę na około 150 punktów(przy dobrych wiatrach).
    • Rozszerzenie x 0,25 podstawa x 0,125
    • Cześć, mam na imię Ania! Studiuję na Uniwersytecie Jagiellońskim i właśnie przygotowuję swoją pracę magisterską dot. oceny wiedzy studentów na temat zdrowia reprodukcyjnego - jeśli również studiujesz na jednej z krakowskich uczelni, będę ogromnie wdzięczna za wypełnienie tej krótkiej (4 min) ankiety.  Liczę na Twoją pomoc i serdecznie zachęcam do dzielenia się linkiem  Niech będzie nas jak najwięcej!    Link do ankiety: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfAWShf_C3zzBWSbNYcCqk0LAG6we0j80tC7GhqQ8xZ79vVZw/viewform   
    • Cześć, jestem studentką V roku Finansów i Rachunkowości na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zwracam się z prośbą o wypełnienie ankiety, dotyczącej kreatywnej rachunkowości i oszustw księgowych, która skierowana jest do osób zajmujących się zawodowo księgowością. Udział w badaniu jest dobrowolny i anonimowy, a jego wyniki zaprezentuję w pracy magisterskiej.   Z góry serdecznie dziękuję za poświęcony czas.   Link do kwestionariusza: https://forms.gle/BNGTeVzGPGg5TBj39   Pozdrawiam, Kamila
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.