Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Biuro Polyland z siedzibą w Krakowie w swojej ofercie posiada . Zaliczają się do tej grupy tłumaczenia prac naukowych, tekstów publicystycznych, sympozjów/wykładów, książek czy korespondencji. Tłumacze zajmują się ponad 30 językami (w tym norweski, czeski, angielski, chorwacki, litewski i inne) a po darmową wycenę można się zgłosić za pośrednictwem Internetu. Tak samo jak i sama usługą - wystarczy im nawet zdjęcie przesłane na maila do podjęcia pracy.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W razie, gdyby ktoś miał daleko do Krakowa lub nie mógł znaleźć tłumacza blisko swojego miejsa zamieszkania, to zawsze można skorzystać z tłumacza online. I nie chodzi mi tu o zwykły translator typu google, ale o  .Po wpisaniu tekstu który chcemy przetłumaczyć wyskoczy automatyczna wycena (można o nią poprosić również administratora) bez obaw, że coś zostanie przetłumaczone w sposób niepoprawny gramatycznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez s_abuk
      No cześć,
      Zaznaczę od razu że jestem w gimnazjum i do studiów daleka droga, ale jakieś wstępne rozeznanie przydałoby się już rozpocząć. Skandynawia, a zwłaszcza Norwegia od zawsze mnie fascynowała. Nie do końca jeszcze znam realia studenckie, więc zapytam czy opłaca się iść na skandynawistykę jako swój pierwszy kierunek? A jeśli już ktoś jest w temacie, to raczej Poznań czy Gdańsk?
    • Przez pat
      Chciałam iśc na psychologie, jednak po wynikach z matury nie widzę się już tam. Myśle, że mogę iść na języki, znam grecki, polski, angieslski. Uczyłam się hiszpańskiego w liceum i mogłabym dalej się uczyć, ale pytanie brzmi: Gdzie iść na studia aby zostać tłumaczem?
    • Przez fumi
      Cześć!
       
      Fiński z pewnością jest językiem niszowym, ale czy pożądanym na rynku pracy? W końcu Finlandia to tylko ponad pięć milionów mieszkańców . Ostatnio zaczęłam się tym martwić. Niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że to właśnie ten język chciałabym studiować, ale boję się, że nie będę miała w przyszłości zbyt wielu zleceń. Może lepiej jest się zdecydować na szwedzki lub norweski? Gospodarczo te kraje są zdecydowanie lepiej rozwinięte od Finlandii, więc co za tym idzie, ofert pracy powinno być więcej. Chyba, że to tak nie działa .
      Co powinnam zrobić? Jest w ogóle sens studiować języki, których się nie lubi? Na jaki język niszowy jest największy popyt? I jak stabilny jest taki popyt (zmienia się co parę lat? czy może co kilkanaście? )
    • Przez fumi
      Dzień dobry wszystkim
       
      Chciałabym w przyszłości zostać tłumaczem, maturę rozszerzoną piszę z języka angielskiego. Nie wiem na jaką filologię iść po skończeniu szkoły średniej. Gdybym przy wyborze mogła kierować się jedynie zainteresowaniami poszłabym na finistykę, japonistykę lub sinologię, naczytałam się jednak o nich wielu złych rzeczy; że nieopłacalne, że trudne, że to studia produkujące bezrobotnych pasjonatów. Tłumacze jakiego języka są obecnie (i będą) najbardziej poszukiwani na rynku pracy? Może istnieje jakiś aktualny ranking, do którego ktoś byłby tak miły podesłać link ? Nie straszne mi nawet bardzo egzotyczne języki . Dodam, że wybitnie nie chcę studiować angielskiego i niemieckiego.
       
      A może filologia obca w ogóle jest złym pomysłem? Gdzie w tym internecie nie zajrzę, wszyscy ją odradzają, choć z drugiej strony bez tłumaczy współczesny świat chyba nie mógłby sprawnie funkcjonować. Gdzie leży prawda? xd
    • Przez Karolinaa
      Witam.   Obecnie jestem na drugim roku skandynawistyki ze specjalizacją norweski w biznesie. Ogólnie biznes, ekonomia to nie moja bajka. Niestety, pomimo wielu zapewnień o wyborze jednej z kilku specjalizacji, ostatecznie to było naszą jedyną opcją. Tak więc pozostałam przy tym. Norweski norweskim,poziomu oszałamiającego tutaj nie mamy, nie ma co ukrywać, dlatego też zaczęłam myśleć co dalej. Język bardzo mi się podoba. Ogólnie jestem osobą, która chętnie przyswaja nowe języki obce, interesuje się kulturami danych krajów., dużo podróżuje.Stąd nasunęła mi się myśl, by po zakończeniu skandynawistyki zacząć studia II stopnia na kierunku turystyka. Rozważam też stosunki międzynarodowe albo międzynarodowe studia kulturowe. Czy ktoś zdecydował się na coś podobnego ? Czy w połączeniu z norweskim mogłoby to być sensownym rozwiązaniem?


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Studia zaoczne robią z reguły ludzie pracujący w zawodzie (albo okolicach), którzy potrzebują papierka do awansu lub z powodu wymagań pracodawcy. Inni też się zdarzają, ale są głównie w mniejszości. Odnośnie pracy podczas studiów warto pamiętać, że odległa od kierunku nie ma znaczenia w przyszłości. Dobrze zarobić trochę kasy, ale poza tym nic z tego nie wynika. Co więcej, dobrym zwyczajem jest, by nie zapychać sztucznie CV pracą poniżej zdobywanych kwalifikacji. W przeciwnym razie pojawiają się absurdy typu CV absolwenta na pełne 3 strony, niczym jakiegoś kierownika, a tam zero związku z pożądanym stanowiskiem.
    • Faktycznie warto się kierować zainteresowaniami bo później to tylko kłopot i szkoda czasu i pieniędzy. Co do samego kierunku to mój kolega go kończył na UMK - i pracuje w zupełnie innym zawodzie. Natomiast same studia sobie chwalił. 
    • Cześć. Jestem właśnie w trakcie rezygnowania z obecnego kierunku(Geoinformatyka na AGH). I w przyszłym roku akademickim rozważam pójście na geografie, na UJ. Są tu może osoby, które zetknęły się z tym kierunkiem na UJ i mogłyby mi udzielić jakiś szczegółowych informacji? Dodam, że pasjonuje się geografia, a wybór geoinformatyki był nietrafionym pomysłem. Rozważałem również logistyke na UEKu w Krakowie, ale boję się, że będzie znowu tak jak z geoinformatyką, a geografia wydaję mi się dość pewnym dla mnie kierunkiem. Proszę o jakieś opinie, porady.  
    • Warto. Zdecydowanie. Co do pracy to ja uważam, że już na 1 semestrze warto by popracować. Chociażby na pół etatu. Co do pracy w zawodzie to w wielu firmach w dziale księgowości potrzebują do pomocy.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.