Skocz do zawartości
jmoriarty

studia ekonomiczne w Warszawie

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, mam pytanie dotyczące publicznych uczelni w Warszawie. Na jakich uczelniach można studiować ekonomię lub kierunki pokrewne do ekonomii, oprócz UW WNE i SGH? W sensie, planuję studiować na jednej z tych, które wymieniłem, ale wolałbym się jednak jakoś 'ubezpieczyć', bo wiem, że na pewno chcę studiować w Warszawie.

Dlatego chcę wiedzieć jaka uczelnia oferująca kierunek ekonomiczny w Warszawie będzie najbardziej zbliżona renomą do dwóch wyżej wymienionych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Www.warszawa.taxi2140150.ru/ekonomiczne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może źle doprecyzowałem, tyle sam znalazłem, ale chodzi mi bardziej o opinie osób, które orientują się w uczelniach warszawskich. Ze statystyk nie wyciągnę dużo, bo np. SGH jest wyżej niż UW WNE, a opinie są różne i zależne od wielu czynników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co Ci po takich "statystykach". Skoro bierzesz pod uwagę tylko stolicę. To pojedź do tych uczelni i porozmawiaj ze studentami. Zapytaj ich o to co Cię interesuje, zobacz jaka jest infrastruktura.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamy XXI wiek, ze studentami można porozmawiać przez fejsa. A znalezienie innych uczelni mających ekonomię zajęłoby mniej czasu w Goglach niż pisanie postu tutaj. Ale ok. To zależy, na czym Ci zależy. Jeśli głównie na przedmiotach stricte ekonomicznych i językach obcych, to lepiej wybrać SGH. Na UW będzie więcej matmy (to dobre dla analityka), ale za to z językami słabiej. Ekonomię ma jeszcze UKSW, ale to nie jest tak renomowana uczelnia, a przynajmniej nie w kwestii nauk ekonomicznych, bo na przykład teologię i polonistykę mają dobre. Ekonomię ma SGGW, która niby jest renomowaną uczelnię, ale w zakresie nauk rolniczych i przyrodniczych. Jeśli pójdziesz tam na ekonomię, wszyscy będę wiedzieli, że po prostu nie dostałeś/aś się nigdzie indziej. 

 

Tylko Warszawa wynika pewnie jak w większości takich przypadków, że chłopak/dziewczyna autora/autorki już tu jest. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, aguagu napisał:

Mamy XXI wiek, ze studentami można porozmawiać przez fejsa. A znalezienie innych uczelni mających ekonomię zajęłoby mniej czasu w Goglach niż pisanie postu tutaj.

Chodzi o to, że znalazłem te uczelnie, ale chciałem się dowiedzieć, czy będą one w miarę dobrym zamiennikiem tych dwóch uczelni. Nie chciałem polegać na statystykach, dlatego tutaj liczyłem na to, że ktoś mi udzieli informacji na temat tego, czy jak zabraknie mi przykładowo 1% punktów do dostania się na ostatni pobór, to czy iść wtedy na inną w miarę dobrą uczelnię w Warszawie, czy jednak szukać z takimi wynikami z matury innego uniwersytetu, poza Warszawą. Po prostu chcę wykorzystać maksymalny potencjał moich wyników z matur.

2 godziny temu, aguagu napisał:

 Jeśli głównie na przedmiotach stricte ekonomicznych i językach obcych, to lepiej wybrać SGH. Na UW będzie więcej matmy (to dobre dla analityka), ale za to z językami słabiej. Ekonomię ma jeszcze UKSW, ale to nie jest tak renomowana uczelnia, a przynajmniej nie w kwestii nauk ekonomicznych, bo na przykład teologię i polonistykę mają dobre. Ekonomię ma SGGW, która niby jest renomowaną uczelnię, ale w zakresie nauk rolniczych i przyrodniczych. Jeśli pójdziesz tam na ekonomię, wszyscy będę wiedzieli, że po prostu nie dostałeś/aś się nigdzie indziej. 

 

Tylko Warszawa wynika pewnie jak w większości takich przypadków, że chłopak/dziewczyna autora/autorki już tu jest. 

Wychodzi chyba na to, że w wypadku niedostania się na te dwie uczelnie, będę musiał startować na UE, niestety w Poznaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Priorytet jest trochę inny. Pomysl gdzie chcesz mieszkać i żyć po studiach. Jeśli w Warszawie to staraj się za wszelką cenę o studia tam. Jest tam sporo dobrych i renomowanych uczelni. 

Poznań to też świetne miejsce na studia i życie ale jeśli jednak nie pasuje Ci to za warto walczyć o Warszawę.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, zamierzam się starać dosłownie ze wszystkich sił. Poznań to taki 'plan awaryjny'. Jednak nie wiem co by mi było trudniej znieść,  czy to, że musze zmienić uczelnie na jakąś nierenomowaną, która nie jest nawet w rankingach lub jest strasznie nisko, czy to, że musiałbym zmienić wymarzone miasto studenckie.
Jednak po tym co napisałeś, zakiełkowała mi nawet idea, żeby do tego 'planu awaryjnego' dołączyć punkt, że może warto by wtedy spróbować z uczelniami niepublicznymi, takimi jak ALK czy Łazarskiego. Ale to już naprawdę w desperackiej tęsknocie za niespełnionym celem.

Co o tym sądzisz? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ALK ma bardzo dobrą ekonomię, ta szkoła pojawia się też w różnych światowych rankingach szkół biznesowych. Ale są dwa problemy. Po pierwsze czesne, które na ALK jest chyba najwyższe w kraju (nie licząc prywatnej medycyny). Po drugie u nas w kraju wciąż panuje ten stereotyp, że na prywatne to idą debile. Niestety wiele osób wciąż będzie na Ciebie patrzyło jak na kogoś, kto po prostu nigdzie indziej się nie dostał. Ja bym w razie czego brała ten Poznań, to też fajne miasto z dobrym rynkiem pracy, a na magisterkę zawsze przecież możesz przenieść się do Warszawy. 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nic, pomysł już jakiś jest. I czas na zastanowienie się też będzie. Wrócę do tego tematu (lub nie) w maju, kiedy oszacuję swoje wyniki z matury. Dzięki wszystkim za pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Możesz przenieść się na inną uczelnie lub wybrać kierunek pokrewny na swojej uczelni. Zostaną wyznaczone różnice programowe które będziesz musiał nadrobić.
    • Mieszkanie 3 pokoje z osobna ubikacja. blisko ronda czyzynskiego.4pietra.obrzeza osiedla ostatni blok z widokiem na zieleń i awf.spokojna okolica. Bardzo blisko do tramwaju-2min.Do awf 5 min pieszo ,do politechniki 5 min. w okolicy: biedronka,lidl,Carrefur,leroy merlin,aldi -wszędzie można pieszo . Super dojazd do centrum Krakowa (kilka przystanków)lub nowej huty i w druga stronę w kierunku M1. W każdym pokoju: Szafa ,komoda,podwójne lozko(wersalka),stolik luv biurko. 1xpokoj bardzo duży może być dla 2osob (900zl osoba lub 1200 2ie osoby ) 2pokoje mniejsze ,bardzo przytulne 750 zł lub 1000zl za dwie osoby ,pare. Kuchnia : Wyposażona W podstawowe sprzęty AGD w tym talerze ,garnki, Stuczce,etc. Lazienka :wanna z możliwością prysznica ,umywalka z szafka i pralka,szafka. Przedpokój: Szafka na buty oraz wieszak Balkon:szafka Osiedle 2pulku lotniczego 47 31-870 Proszę dzwonić lub SMS 570-772-738 .Do ceny najmu należy doliczyc media (gaz,prąd,woda -według zużycia dzielony na ilość osób) Pozdrawiam serdecznie
    • Hej, jestem na pierwszym roku studiów stacjonarnych. Chciałabym od przyszłego roku akademickiego studiować zaocznie. Problem jest w tym, że kierunek na którym obecnie jestem nie jest prowadzony w trybie zaocznym. Jest możliwość zmiany kierunku i trybu czy będę mieć stracony rok?
    • Beria012, po co te nerwy? Nie ma czegoś takiego. Inżynier, a nawet magister, są tytułami zawodowymi. Stopniem naukowym jest dopiero doktor. Zresztą minęły już czasy papierkowego zachwytu. Teraz liczy się to, co ma się w głowie.  Sednem poprzedniego komentarza było to, że wymóg posiadania uprawnień budowlanych (nie tylko dla osób po budownictwie) jest szkodliwym dla absolwentów absurdem, który ze względu na kiepski start, ogranicza dostęp do pewnych przyzwoicie płatnych zawodów. I nikt krytycznie myślący nie powie, że w praktyce jest inaczej, skoro projektowanie instalacji elektrycznych, sanitarnych, telekomunikacyjnych etc. w pojazdach czy statkach nie wymaga żadnego państwowego glejtu. Po prostu istnieją określone normy, do których należy się stosować pod groźbą braku zatwierdzenia przez odpowiednią instytucję.  To jedynie potwierdza opisane powyżej uwagi. Gdyby absolwenci przeregulowanych do bólu specjalności budowlanych mieli przed sobą ścieżkę kariery na miarę utrzymywanego przez podatników lekarza-rezydenta lub deficytowych na rynku specjalistów IT i finansów, to zjawisko przekwalifikowania byłoby w tym przypadku marginalne.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.