Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Jako osoba, która nigdy wcześniej nie studiowała, ani nigdy wcześniej nie brała udziału w rekrutacji chciałbym się dowiedzieć jak przebiega proces osoby oczekującej na ewentualne przyjęcie się na konkretny kierunek studiów w drugim terminie. Jest to proces, który polega na stopniowej rezygnacji potencjalnych, w celu zwolnienia miejsc osobom, które oczekują na przyjęcie czy też polega na podobnej zasadzie co pierwszy termin, podczas to którego wszyscy dowiedzieli się o przyjęciu lub też nie, o konkretnej godzinie i dniu?

Chciałbym się również dowiedzieć czy pozycja numer 457 na możliwe 400 miejsc oznacza, że jestem 57 osobą w kolejce czy po prostu 457?

Dodam od siebie, że chodzi o politechnike Gdańska, na którą się niestety nie dostałem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osoby, które dostały się w 1 turze muszą donieść papiery we wskazanym terminie. Jeżeli tego nie zrobiły, zostają one wykreślone i ich miejsce zwalnia się dla osób z listy rezerwowej :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie jak wyżej. I jest to lista rezerwową. Jesteś na 57 miejscu. 2 tura to osobna rekrutacja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałem gdzieś na forum (tym lub jakimś podobnym) że podobno na tej politechnice mimo zwalniających się miejsc na konkretnym kierunku potrafią nie przyjąć osób z listy rezerwowej, nawet gdy pojawi się miejsce. Chciałbym się zapytać na ile jest to prawdziwa informacja? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawdziwa. Wówczas wydział podaje próg poniżej którego nie przyjmuje i tak będzie coraz częściej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Magda225
      Hej, 
      Mam w planach wybrać się na inżynierię materiałów lub technologie chemiczna. Nie miałam rozszerzonej matmy, ale podstawa nigdy nie sprawiała mi problemu, a rozszerzenie zaczęłam robić na własna rękę od ok marca, jestem w trakcie i póki co wydaje mi się, że wszystko to kwestia poświęconego czasu i ilości rozwiązanych zadań, ale absolutnie nie twierdze, że studiuj matmę jest łatwa Na maturze zdawałam rozszerzona chemię. Mogę określić, że jestem z niej po prostu dobra. Ani wybitna, ani przeciętna.
      Moje pytanie brzmi czy studiowanie na wymienionych przeze mnie kierunkach jest tak trudne jak plotka głosi?  
      Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że „trudność” to wrażenie bardzo subiektywne. Ale musicie mnie zrozumieć dlaczego zadaje te pytanie. Nigdy nie miałam większego kontaktu z fizyką, matury z matmy rozszerzonej nie pisałam, jestem w połowie materiału. Po prostu się boje, że po pierwszych dwóch miesiącach okaże się że baaaardzo się przeliczyłam.
      Czy na tych studiach ma znaczenie systematyczna praca i szczere chęci, czy też wybitnie ścisły umysł?
      Wiem, ze dla większości z was pytanie to będzie niemalże śmieszne, ale naprawdę potrzebuje opinii  
      Z góry dziękuje
    • Przez Magda225
      Cześć,
      Czy wie ktoś może czy trudno jest się dostać na inżynierię materiałowa lub na technologie chemiczna? Słyszałam, że progi nie są najwyższe ale i tak się boję.
      Na Politechnikę Śląska wystarczy postawa z matmy (liczona jako 0,6) z której myślę, że będę miała spokojnie 90% i rozszerzenie w moim przypadku z chemii, które napisałam na 50% (liczone 0,4) 
      Czy myślicie ze mam szanse w tym roku? 
      Przy okazji byłabym wdzięczna za wszelkie opinie co do tych kierunków  
       
    • Przez Igon00
      Cześć, mam problem z wyborem uczelni, otóż zastanawiam się pomiędzy Informatyką i Ekonometrią na UEPie a Analityką Gospodarczą lub Informatyką w Biznesie na UE we Wrocławiu, które uczelnie bardziej polecacie i jak myślicie, który kierunek daje lepsze perspektywy? Dziękuję z góry za każdą odpowiedź :)
    • Przez baobab
      Szukałem już zastosowania punktów ECTS, ale jedyne sensowne przeze mnie znalezione to zaliczenie przedmiotów. Jestem dopiero na 1 roku taxi2140150.ru/informatyka, ale sądziłem, że łączna liczba punktów ECTS jest zależna od iloczynów ocen i ich wag. Tymczasem mam maksymalną sumę punktów, co nie oznacza najwyższych z możliwych ocen.  Jak rekrutowani są w takim razie studenci na studia 2. stopnia? Przez egzamin, rozmowę? Jak w przypadku taxi2140150.ru/informatyka w szkole bardziej prestiżowej niż ta, do której uczęszczam? Czemu w takim razie służą oceny? 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Tak chyba zrobię :)  a dietetykę można zawsze później uzupełnić jako 2 letnie mgr albo jakąś podyplomówkę
    • Cześć, piszę pracę magisterską dotyczącą gier komputerowych i graczy. Będę bardzo wdzięczny za wypełnienie ankiety: http://bit.ly/2ImmdXD - chętnie odwdzięczę się tym samym :)
    • Trudność to rzecz względna, bo dla każdego jest trudne co innego i tylko Ty wiesz, co jest trudne dla Ciebie. Dla jednego będzie trudna fizyka, a dla innego rzeźbienie w glinie na ASP, co z kolei dla kogo innego może być czystą przyjemnością. 
    • Zwrócenie uwagi na brak kompetencji językowych to nie obrzucanie gównem, jak raczyłeś to ująć, a próba wyjaśnienia, że być może nie mogłeś znaleźć zatrudnienia jako specjalista od języka nie dlatego, że ogólnie nie ma zapotrzebowania na specjalistów od języka, tylko może nie jesteś aż takim specjalistą i nie masz wymaganych w tym obszarze umiejętności. Znajomość interpunkcji jest taką samą umiejętnością jak każda inna. Po prostu w jednych zawodach się jej wymaga, a w innych nie. Jeśli chciałbyś pracować jako specjalista do spraw językowych, czy to w Polsce, czy w Wielkiej Brytanii, to brak tej umiejętności prawdopodobnie by Cię zdyskwalifikował. I zaręczam Cię, że tak by było w firmach takich jak Penguin, Hachette, HarperCollins czy Bloomsbury, że o Oxford University Press nawet nie wspomnę. Ba, byłoby tak nawet w lwiej części biur tłumaczeń. Bo tego właśnie wymaga się od specjalisty zajmującego się językiem, że będzie robił to lepiej od innych i będzie w stanie opracowywać teksty. Tak samo jak od programisty wymaga się umiejętności programowania, a od pielęgniarki umiejętności założenia wenflonu. Warto podkreślić, że chodzi właśnie o umiejętność, a nie o skończony kierunek, bo to jeszcze niczego nie gwarantuje. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.