Skocz do zawartości
Milka

Logistyka na AM w Gdyni

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, jestem w klasie maturalnej i zastanawiam się nad studiami, dużo czasu już mi nie zostało. Bardzo chciałabym studiować nad morzem, najlepiej Trójmiasto. Zainteresowała mnie Akademia Morska w Gdyni, szczególnie na wydziale nawigacyjnym Transport Morski, po tym jednak generalnie się pływa, a ja zamierzam mieć w przyszłości rodzinę, dzieci, więc raczej praca na statku odpada. Mogłabym w takim razie iść na kierunek Transport i Logistyka (chociaż wydaje mi się że po samym Transporcie Morskim też nie wszyscy pływają zaraz... ale potrzebuję tam Morskie Świadectwo Zdrowia, inna sprawa że nie wiem czy dostanę bo jestem przewlekle chora), cały czas się waham.

I teraz pytania ;)

1. Ktoś z Was jest na tej uczelni? Warto? Polecacie w ogóle Trójmiasto do studiowania? Kawał drogi ode mnie, prawie 500km ale strasznie chcę morze :P

2. Jaka jest ta logistyka? Ciekawa? Ktoś studiuje? Mówi się że praca po tym niezła, mnie na razie interesuje to czy się nie zanudzę na studiach. Chciałam mieć coś z matematyką (jestem na mat-geo-ang), nie chcę studiować matmy w czystej postaci (raczej...), ale chciałabym ją mieć. Z tego co wiem na logistyce jest dużo matmy, więc mi to raczej pasuje. Co z innymi przedmiotami? Ciekawe czy takie tylko do wykucia? Ja wiem że to jest sprawa indywidualna, kto się czym interesuje, ale może ktoś poradzi coś.

3. Chciałabym to pożenić z językiem. W tym momencie uczę się angielskiego (zdaję rozszerzenie), niemieckiego już 9 lat (może będę zdawała rozszerzenie, ale nie wiem, bo niemieckiego nie uczę się w szkole więc trochę mam słabą styczność z językiem, praktycznie raz w tygodniu tylko) i już trzeci rok francuski. Jak to pogodzić? Może wziąć na drugi kierunek jakiś język (któryś z tych lub nowy) na Uniwersytecie Gdańskim? Bo wiem że znajomość języków się przydaje logistykom.

Generalnie dla mnie zawsze najważniejsze było żeby studia były dla mnie ciekawe i wyjątkowe, i tego się boję, że logistyka nie spełni tych wymagań :/

Jeśli ktoś ma/miał styczność z logistyką w jakiejkolwiek postaci lub z AM w Gdyni to proszę o rady!

Dziękuję za przeczytanie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Trójmiasto to jedno z najlepszych miejsc na studia. AM to dość solidna uczelnia.

2. Studia pracy nie dają. Dodatkowo powiem tyle że wybierając studia musisz kierować się zainteresowaniami bo inaczej studiów nie skończysz. 

3. Na ten moment nie bierz żadnego 2 kierunku. Studia filologiczne to nie sam język. To kultura i historia. To za trudne. Język naucz się indywidualnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Postanowiłem, że studia wybiorę takie, żeby były jak najbardziej dla mnie interesujące, jednak będą one w zakresie matematycznym.  Jeśli stwierdzę, że ten kierunek mi nie odpowiada, to: a) zrobię wszystko, żeby to zmienić – przygotuję się sam do matury z biologii i chemii, napiszę ją i zmienię studia. (szczerze to jestem otwarty i nie sądzę, żeby przeszkadzały mi w przyszłości takie dynamiczne zmiany – wiem, jak ważne jest lubienie swojej pracy).   b) dokończę licencjat z aktualnego wtedy kierunku, jednocześnie zaocznie realizując biologię i chemię, przygotowując się z nich do matury. Tym sposobem zacząłbym studia farmakologiczne już z licencjatem z innego kierunku.   Co o tym sądzicie? Czy te obie opcje zabezpieczają mnie przed aktualnym martwieniem się? Czy lepiej spróbować coś z matematyką i później najwyżej zmienić kierunek, czy może zignorować obie te opcje i teraz już zmienić? Bardzo ważna jest teraz dla mnie Wasza opinia.
    • Z tego co wiem to nie ma takiej możliwości. 
    • Jestem z Warszawy, więc UW, niby najlepszą uczelnię w kraju,  mam niemal pod nosem, a patrząc na moje wyniki w nauce nie powinnam mieć większego problemu w rekrutacji. A że najwidoczniej lubię utrudniać sobie życie i robić wszystko na przekór, postanowiłam stąd wyjechać i na studia wybrać uczelnię w innym mieście - padło na poznański UAM z racji wysokiego miejsca w rankingu i paru unikatowych kierunków, które mnie zainteresowały. A wyjechać chcę z kilku powodów: 1. mam nadzieję wcześniej czy później przeprowadzić się za granicę, tak na 2-3 lata co najmniej, żeby nie wskakiwać od razu na głęboką wodę chciałabym najpierw doświadczyć mieszkania w obcym mieście przed zamieszkaniem w obcym kraju 2. chcę wyrobić w sobie pewność siebie i zaradność, nauczyć się wychodzić poza strefę komfortu 3. czuję, że im dłużej będę zwlekać z opiszczeniem gniazda, tym trudniejsze to będzie dla mnie i dla mojej mamy (jesteśmy ze sobą bardzo blisko, a poza mną nie ma prawie nikogo - jest po rozwodzie, nie ma rodzeństwa, rodzice nie żyją) 4. typowa szczeniacka żądza wolności i niezależności   Oczywiście boję się takiej wielkiej zmiany, ale skoro tyle osób to robi, to i ja mogę,  prawda? Bardziej mnie martwi kwestia finansowa - niby nas stać, ale jednak wydatek spory, a nie chcę sępić pieniądze od rodziców. Tak, mogę iść do pracy, ale zanim to się stanie, będę mocno zależna, zwłaszcza od mamy.  Poza tym martwię się właśnie o mamę, że beze mnie będzie jej ciężej niż mnie bez niej. Tutaj się pocieszam, że w nieskończoność u niej mieszkać nie będę i ten moment prędzej czy później by nastąpił i tak. Więc sama już nie wiem, czy warto wyjeżdżać... UW ma trochę mniej ciekawszą ofertę od UAM-u, ale przynajmniej większy komfort, no i dużo bym zaoszczędziła, zostając w domu.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.