Skocz do zawartości
AnnaB

Co mają w sobie Katowice okiem studenta?

Rekomendowane odpowiedzi

Musze o to spytać:

Katowice - wiadomo inny klimat jak Wrocław, ale powiedzmy, że chętnie bym zmieniła miasto swoich studiów własnie na Katowice.

Może już należec bedzie do Wrocławia, ale tu nie skonczy się moja przygoda.

Może ktoś studiujący w Katowicach opowiedzieć trochę jaki klimat ma samo miasto dla studenta?

Większość zna je z wszechobecnych fabryk itd.... ale wiem, że okiem studenta znajdą się tam także ciekawe miejsca:)

Może to dziwne, ale juz kilka osob pyta mnie o to miasto jak to z nim jest...

Co mnie ciekawi?

Ceny, kluby, co robic poza szkoła, ile kosztuje wynajem mieszkania / pokoju, co ciekawego.... itd

 

Ps. Słyszałam, że np ruch uliczy jest super zorganizowany co chwali niemal każda osoba z Katowic!!!!

Co to znaczy ze "tak super" ?
Znalazłam tez taką wypowiedz:

Ale wiele mi ona nie mowi- bo raczej zwiedzanie kosciolow itd nie bardzo mnie interesuje.

post-4693-0-51546400-1406824769_thumb.jp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aaaaa... i nie pisac mi tu o "spodku" bo o nim to wiem :D

Coś może bardziej "mniej słynnego" ale ciekawego. Wzmianki o ludziach, klimacie panującym (nie atmosferycznym:P)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm co do ceny porównywalne do Wrocławia . Klubów troszkę jest dlatego nie będę wymieniać, ale na pewno Spiż jest warty uwagi i oczywiście ul Mariacka. Ceny mieszkań przystępniejsze niż w Wrocławiu, jednak polecam obrzeża z łatwym dojazdem np. Mysłowice. Ludzi sympatyczni :) chociaż i całkowita odwrotność też się znajdzie ale tak jest wszędzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z pewnościa zaletą jest to, że nie chodzi tylko o Katowice ale o całą aglomeracje śląską.

To 43 uczelnie publiczne i niepubliczne, w tym 11 uczelni publicznych: UŚ, PolŚl, UE, AM, ASP, PCz, ŚUM, AWF, ATH, AJD, PWSZ.

To piękne parki, muzea, teatry, jeziora, strafy ekonomiczne, generalnie tu jest wszystko. Warto tu przyjechac i zobaczyć, bo z pewnością to nie ten sam region co jeszcze 30-40 lat temu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pięknie piszesz o tym miejscu:) Aż chce się jechać! Tylko te ograniczenie 30 km w centrum, brrr...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pięknie piszesz o tym miejscu:) Aż chce się jechać! Tylko te ograniczenie 30 km w centrum, brrr...

 

To dotyczy ścisłego centrum, gdzie i tak nie da się szybciej jeździć :) Poza tym np. we Frankfurcie też widziałam ograniczenia do 30 km/h :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj juz zlapali takich co im się udalo jeździć powyżej 30 ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łukasz, Joanna co tam ograniczenia hihih

jak to się ma do takich widoków i możliwości spędzania czasu w takim miejscu :)  

 

800px-Rondo_noc%C4%85.JPG

 

 

1238751627.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:) no to fakt:) muszę koniecznie się wybrać!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj juz zlapali takich co im się udalo jeździć powyżej 30 ;)

Łapią chyba takich cały czas, ludzie nie wiedzą jeszcze za bardzo o tym ograniczeniu, gratka mandatowa dla miasta;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łapią chyba takich cały czas, ludzie nie wiedzą jeszcze za bardzo o tym ograniczeniu, gratka mandatowa dla miasta;)

 

Trudno jest o nim nie wiedzieć, jak wszystkie media o tym mówiły. Ja nie mieszkam w Katowicach tylko w DG a słyszałam o tym chyba z 50 razy :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno jest o nim nie wiedzieć, jak wszystkie media o tym mówiły. Ja nie mieszkam w Katowicach tylko w DG a słyszałam o tym chyba z 50 razy :)

Pewnie to takie polskie tłumaczenie: Nie wiedziałem:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo tak jest najprościej... ale prawda też jest taka, że strasznie ciężko jeździ się z prędkością 30 km/h :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wręcz przeciwnie. Ograniczenie wpływa na to, ze lepiej bedzie mieszkać sie w centrum

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie wiem... nie ograniczy to ilości samochodów, a zwiększy korki i spaliny przez to, dodatkowo dla mieszkańca te ograniczenia w prędkości będą najdotkliwsze bo ciągle będzie musiał te 30 jeździć. No ale wypadków pewnie będzie mniej.... mam nadzieję:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze bezpieczeństwo. Samochod jak jedzie wolno to wcale więcej nie spala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a wracając do tematu "Co mają w sobie Katowice?" polecam wszystkim stronę oraz 

Tu znajdziecie informacje o kulturze, sztuce, szlakach turystycznych (np. Śląskie Smaki, Śląskie z dzieckiem, Szlak Architektury Drewnianej, Szlak Orlich Gniazd czy Szlak Zabytków Techniki) i wiele innych ciekawych rzeczy :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze można na rowerek się przesiąść ;). Wracając do tematu zwiedzania to niedawno byłem także w Muzeum Śląskim, które naprawdę robi wrażenie. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze można na rowerek się przesiąść ;). Wracając do tematu zwiedzania to niedawno byłem także w Muzeum Śląskim, które naprawdę robi wrażenie. 

 

To prawda :) 

 

a co jeszcze poleciłbyś w Katowicach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studiuje w Mysłowicach, a mieszkam w Katowicach i musze przyznać, że Katowice i okolice z roku na rok są coraz ładniejsze i ciekawsze

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiadomo, że miasto i cala aglomeracja się rozwija.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dużo się zmieniła Aglomeracja przez ostatnie lata. Rozwój jest naprawdę widoczny gołym okiem. Sama mieszkam w Dąbrowie i bardzo mnie to cieszy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Postanowiłem, że studia wybiorę takie, żeby były jak najbardziej dla mnie interesujące, jednak będą one w zakresie matematycznym.  Jeśli stwierdzę, że ten kierunek mi nie odpowiada, to: a) zrobię wszystko, żeby to zmienić – przygotuję się sam do matury z biologii i chemii, napiszę ją i zmienię studia. (szczerze to jestem otwarty i nie sądzę, żeby przeszkadzały mi w przyszłości takie dynamiczne zmiany – wiem, jak ważne jest lubienie swojej pracy).   b) dokończę licencjat z aktualnego wtedy kierunku, jednocześnie zaocznie realizując biologię i chemię, przygotowując się z nich do matury. Tym sposobem zacząłbym studia farmakologiczne już z licencjatem z innego kierunku.   Co o tym sądzicie? Czy te obie opcje zabezpieczają mnie przed aktualnym martwieniem się? Czy lepiej spróbować coś z matematyką i później najwyżej zmienić kierunek, czy może zignorować obie te opcje i teraz już zmienić? Bardzo ważna jest teraz dla mnie Wasza opinia.
    • Z tego co wiem to nie ma takiej możliwości. 
    • Jestem z Warszawy, więc UW, niby najlepszą uczelnię w kraju,  mam niemal pod nosem, a patrząc na moje wyniki w nauce nie powinnam mieć większego problemu w rekrutacji. A że najwidoczniej lubię utrudniać sobie życie i robić wszystko na przekór, postanowiłam stąd wyjechać i na studia wybrać uczelnię w innym mieście - padło na poznański UAM z racji wysokiego miejsca w rankingu i paru unikatowych kierunków, które mnie zainteresowały. A wyjechać chcę z kilku powodów: 1. mam nadzieję wcześniej czy później przeprowadzić się za granicę, tak na 2-3 lata co najmniej, żeby nie wskakiwać od razu na głęboką wodę chciałabym najpierw doświadczyć mieszkania w obcym mieście przed zamieszkaniem w obcym kraju 2. chcę wyrobić w sobie pewność siebie i zaradność, nauczyć się wychodzić poza strefę komfortu 3. czuję, że im dłużej będę zwlekać z opiszczeniem gniazda, tym trudniejsze to będzie dla mnie i dla mojej mamy (jesteśmy ze sobą bardzo blisko, a poza mną nie ma prawie nikogo - jest po rozwodzie, nie ma rodzeństwa, rodzice nie żyją) 4. typowa szczeniacka żądza wolności i niezależności   Oczywiście boję się takiej wielkiej zmiany, ale skoro tyle osób to robi, to i ja mogę,  prawda? Bardziej mnie martwi kwestia finansowa - niby nas stać, ale jednak wydatek spory, a nie chcę sępić pieniądze od rodziców. Tak, mogę iść do pracy, ale zanim to się stanie, będę mocno zależna, zwłaszcza od mamy.  Poza tym martwię się właśnie o mamę, że beze mnie będzie jej ciężej niż mnie bez niej. Tutaj się pocieszam, że w nieskończoność u niej mieszkać nie będę i ten moment prędzej czy później by nastąpił i tak. Więc sama już nie wiem, czy warto wyjeżdżać... UW ma trochę mniej ciekawszą ofertę od UAM-u, ale przynajmniej większy komfort, no i dużo bym zaoszczędziła, zostając w domu.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.