Skocz do zawartości
Montjet

Politechnika w częstochowie, czy Uczelnia Śląska (inf, licencjat)

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, niestety przegapiłem rekrutacje na Uczelnie Śląską i już nie mogę dostać się jako informatyk (inżynier), a chciałem tam właśnie kontynuować swoją naukę (co najlepsze, miałbym dobry wynik podczas rekrutacji...)

 

Gdzie więc teraz iść? Politechnika w Częstochowie i potem magister gdzieś indziej, czy Uniwersytet Śląski w Katowicach jako informatyk (licencjat) i potem przenieść się na inżyniera (wyjaśniono mi ,że mogę starać się o przeniesienie dopiero po 1 roku).

 

Piszę ten post, ponieważ mam dosyć spore obawy co do Politechniki Częstochowskiej (niski poziom, słabe przygotowanie) jak i do Uniwersytetu Śląskiego (nie wiem do końca co to jest ten licencjat).

 

Interesuje mnie tylko informatyka i przyszła praca jako programista, nie przy robotach i tym podobnym.

 

 

Dla pewności, że dobrze wymieniłem nazwy tych szkół zamieszczam ich strony:

Politechnika Częstochowska: 

Uniwersytet Śląski: 

 

 

btw.

Do Częstochowy, jazda pociągiem: ~35 minut

Do Katowic: ~1h

 

Aaa, bo bym zapomniał, interesuje mnie nauka, nie zabawa...

 

EDIT:

Według rankingu (jakiegoś tam):

Politechnika Częstochowska jest na: 59 miejscu

Uczelnia Śląska: 25 miejsce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie patrz na rankingi, gdyż nic one nie mówią na temat danej uczelni. Skoro chcesz w przyszłości zająć się programowaniem, to same wykształcenie będzie zaledwie wstępem do Twojego zawodu. Ogólna wiedza, trochę praktyki wyniesionej z laborek, etc. Resztą niestety robisz sam w domu i w pracy. Tak więc wybór uczelni jest, jak już wspomniałem, kwestią drugorzędną. Wybierasz między dwiema uczelniami państwowymi, więc zawsze jakiś prestiż mają. Oczywiście nie jest to MIT, ale jak na polskie warunki, to powinno wystarczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ranking Perspektyw spędzał mi sen z powiek, dopóki nie zdałem sobie sprawy, że teoretycznie jestem kilkanaście oczek niżej od moich kolegów z innych uczelni, a praktycznie gram w wyższej lidze. Szukaj historii sukcesu jednostek, a nie uczelni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj.

 

A nie myślałeś o tym, żeby wystartować jeszcze raz w rekrutacji za rok (jeśli sprawdzałeś, że dostałbyś się teraz, to za rok też powinieneś), a teraz zrobić coś innego, może jakiś fajny roczny intensywny kurs z dziedziny, która Cię interesuje, którego nie dałbyś rady zrobić (bo nie miałbyś kiedy), gdybyś studiował tam, gdzie zamierzałeś?

 

Skoro podałeś, ile zajmuje Ci dojazd do danego ośrodka akademickiego, to pewnie jest to dla Ciebie istotna kwestia (nie dziwi mnie to). Może Twoja okolica oferuje coś interesującego w zakresie kursów, szkół rocznych. Wtedy nie traciłbyś cennego czasu na dojazdy, ale też nie miałbyś poczucia, że jesteś rok do tyłu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z uczelni wyższych polecałabym ci Akademię Polonijną. Naprawdę super szkoła, ja tam chodzę i jestem zadowolona. Mają dużo fajnych kierunków, więc pewnie znalazłbyś coś dla siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolega szuka uczelni publicznej a wiec darmowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wybrałabym mimo wszystko Politechnikę Częstochowską i poszła na studia inzynierskie. 

Studia inzynierskie trwają 7 semestrów i dają bardziej techniczne przygotowanie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam sie z Agnieszka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Już od dawna nosiłem się z zamiarem napisania tego posta, a moment w którym wielu maturzystów zastanawia się z czego będą zdawać matury wydaje się być całkiem trafiony   Zauważyłem, że przewijało się tutaj kilka wątków o kierunku takim jak technologia chemiczna. Bazując na własnym doświadczeniu oraz losach moich przyjaciół ze studiów napiszę bardzo krótko - nie wybierajcie tego kierunku!   Piszę to jako absolwent wydziału chemicznego całkiem znanej i renomowanej uczelni w Polsce. Tym samym chciałbym przekazać co nieco na temat perspektyw po ukończeniu tego kierunku (i pokrewnych, w tym chemia, analityka chemiczna itp.). Wiele osób waha się "chemia, a może tch, pytanie co wybrać?" i jeśli jesteś jedną z tych osób to recepta jest bardzo prosta - wybierz zupełnie coś innego jeśli już bardzo chcesz zdobyć wiedzę i wyższe wykształcenie. Smutna prawda jest taka, że (opinie z wielu źródeł) na wielu uczelniach na wydziałach chemicznych ludzie bywają upodlani i traktowani jak grupa głąbów, a w szczególności dotyczy to semestrów na których zaczynają się te trudniejsze przedmioty takie jak chemia organicznna, czy termodynamika. Uwierzcie mi, że szkoda własnego zdrowia. Pomijając to, że kierunki te nie należą do najłatwiejszych i trzeba włożyć całkiem wiele wysiłku żeby nauczyć się materiału i pozdawać te wszystkie przedmioty zostaje nam wisienka na torcie. Wisienką są oczywiście perspektywy i szansa (lub jej brak ) na pracę w zawodzie. Owszem są osoby zdeterminowane i doskonale wiedzą co chcą robić w życiu, ale one raczej nie korzystają z takich forum jak to i nie zakładają wątków z pytaniem "co studiować".   Jeżeli Twój wybór tego kierunku nie jest podyktowanym tym, że: - doskonale wiesz, że chcesz rozpocząć karierę naukową, - masz znajomości w solidnej firmie chemicznej i masz wsparcie (plecy), - masz zagwarantowane miejsce pracy w jakiejś firmie, - chcesz wyjechać z tego kraju i pracować dla zagranicznych firm...   To odpuść sobie.   Najmocniej przepraszam jeśli ten post kogoś uraził, ale taka jest smutna rzeczywistość. Niestety w kraju takim jak Polska, który bazuje na usługach i handlu, a przemysł chemiczny leży i kwiczy są marne szanse na karierę chemika.   Czasem bawią mnie wyobrażenia moich młodszych kolegów na temat przyszłej pracy i trzeba mieć na uwadze to, że:   - nie, nie będziesz projektował instalacji do przemysłu chemicznego, od tego są specjaliści po mechanice, inżynierii procesowej itd. - nie, nie będziesz "projektantem" leków i cudownych środków na raka,   Pomimo tego, że TCH jest najczęściej jednym z trudniejszych kierunków dostępnych na wydziałach chemicznych różnych uczelni to praktycznie zasada jest taka, że absolwent niestety ma niewielką wiedzę na temat tego jak zachodzą procesy w w skali przemysłowej. Również kiedyś i ja byłem "chemicznym świrem" i z dumą zaliczałem organizowane konkursy chemiczne, ale rzeczywistość jest już inna. Oczywiście zależy to od osobistych preferencji, ale trzeba mieć świadomość taką, że wielu absolwentów zajmuje miejsca pracy w działach kontroli jakości i klepią dzień w dzień analizy na HPLC, GC, a jak masz skilla to dostaniesz masówkę do obsługi Zarobki również są kwestią dyskusyjną i nie każdy myśli o tym ile będzie zarabiać w przyszłości, ale pensje również są niezbyt wysokie.  
    • AiR i mechatronika to świetne kierunki do pracy w UR i pokrewnych działach. Nie wiem, czy ten program jeszcze żyje, ale stosunkowo niedawno Politechnika Poznańska z Volkswagenem prowadziła studia dualne właśnie z AiR i mechatroniki, gdzie praktyki odbywało się głównie na produkcji, a nie w biurze konstrukcyjnym.
    • Ale o jednym bodaj wspomniałeś, że ustawiają się do niego duże kolejki.
    • U nas też są technolodzy, konstruktorzy. Pracowałem w firmie automotive gdzie technolodzy i konstruktorzy byli potrzebni, tylko ze taki zespół konstruktorów liczył 8 osób, robili prawie to samo codziennie, nic nowego ambitnego nie dostawali. Dlatego jak ktoś złapał doświadczenia to szedł gdzie indziej. Po za tym to co jest najważniejsze w zakładach produkcyjnych to działy RD, które w Polsce nie są za bardzo rozwinięte. W mojej firmie gdzie np. projektowano silnik, cały projekt pochodził z ich rodowitego kraju natomiast u nas była "produkcja". Spotkałem ludzi po AiR, gdzie zostawali inż procesu. Nie oszukujmy się na AiR jest dużo wiedzy ale żeby iść potem na inż procesu to trochę słabo. Robotyzacja i mechatronika to raczej niemcy, u nas jeszcze się ciągnie na "starym sprzęcie".
  • Najpopularniejsze tematy na forum

Этот нужный веб сайт со статьями про товары для взрослых из китая topobzor.info
http://adulttorrent.org

http://adulttorrent.org/
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.