Skocz do zawartości

Gutek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    534
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Zawartość dodana przez Gutek

  1. Plotka pewnie wzięła się z tego, że na wydziałach chemicznych na ogół zostają osoby, które nie dostały się nigdzie indziej, a wielu innych - ze względu na chemię prowadzoną od podstaw - traktuje 1. rok jako darmowe korki przed poprawą matury i następnie od razu ulatnia się na lekarski lub stomę, ewentualnie farmację. Niskie progi na politechnice = duży odsiew. Zwłaszcza wśród ludzi po biolchemach, którzy nie mieli rozszerzonej matmy, a ten przedmiot jako jedyny nie startuje od zera. Będąc systematyczna dasz sobie radę, ale warto wiedzieć, że perspektywy po wydziale chemicznym nie należą do najlepszych, więc powstaje pytanie o opłacalność takiego wysiłku.
  2. Chemia na MiBM? Kto Ci tak nagadał? Co najwyżej na jednym z wyższych semestrów zetkniesz się z krótkim przedmiotem o nazwie płyny eksploatacyjne lub chemia wody, paliw i smarów, gdzie całość to laby + pamięciówka związana bardziej z właściwościami fizycznymi wymienionych. Musisz najpierw wiedzieć, czego w ogóle chcesz, bo praca w motoryzacji to wszystko i nic. Jest w niej zarówno pani od HR, spawacz, konstruktor nadwozi i wielu innych. Na takich studiach nauczysz się przede wszystkim podstaw projektowania wybranych elementów pojazdów, tzw. wiedzy "życiowej" będzie na lekarstwo. Dla jednych to interesujące, dla innych nudne.
  3. Słuszna uwaga polerst. IiE to kierunek ekonomiczny, a nie ścisły jak informatyka na uniwerku. Podobieństwo nazw bywa mylące.
  4. Zapoznaj się z regulaminem pomocy materialnej wybranych uczelni. Z tytułu orzeczenia o stopniu niepełnosprawności przysługuje stypendium specjalne dla osób niepełnosprawnych, którego wysokość zależy od posiadanego stopnia. Ponadto jeśli masz odpowiednio niski dochód na osobę w rodzinie i jakiś oficjalny papier na wynajmowanie akademika/stancji, to możesz liczyć na zwiększenie stypendium socjalnego. Poza tym nie przewidziano żadnej innej pomocy.
  5. Na studiach po angielsku możesz spodziewać się niższego poziomu od tych w języku polskim. Spora część studentów takich kierunków to obcokrajowcy, którzy po pierwsze płacą za siebie, a po drugie uczelni przysługuje kilkukrotnie większe dofinansowanie z tytułu tzw. umiędzynarodowienia. Z marszu bez doświadczenia będzie Ci trudno zacząć karierę w wyuczonym zawodzie. To nie Polska, gdzie potencjalni kandydaci są co najwyżej z innego województwa.
  6. Uczelnie nie mają obowiązku podać zasad rekrutacji przed terminem składania deklaracji maturalnych, chociaż byłoby to pomocne. Ponadto z podstawową matematyką nie poradziłbyś sobie na fizyce itp. Różnego rodzaju ograniczenia przyjęć pojawiają się od kiedy wprowadzono, że na wykładowcę może przypadać tylko do 13 studentów. Np. PG stosuje odgórnie ustalone progi bodajże od 2 lat. W następnym roku akademickim może być jeszcze większe zamieszanie.
  7. Skąd mamy to wiedzieć, jeśli nikt z nas nie ustala regulaminów Twojego wydziału? Jeśli różnice są zbyt duże, to inny pokrewny kierunek warto zostawić sobie na magisterkę.
  8. Jeśli kiedykolwiek widziałeś swoją maturę, to powinieneś zauważyć, że nie ma ona terminu ważności. Co więcej, w dalszym ciągu można się rekrutować na podstawie matury zdanej 10, 20 czy 50 lat wstecz.
  9. student99, zapytaj w dziekanacie wydziału prowadzącego AiR, to będziesz mieć 100% pewności. Skąd takie obawy? Elektrotechnika to nie chemia, po której praca w zawodzie graniczy z cudem.
  10. wlbird, podstawowym "problemem" szeroko pojętej chemii jest daleko posunięta automatyzacja. Sprawia to, że zapotrzebowanie na pracę chemików w laboratoriach i fabrykach zostało znacznie ograniczone, w zasadzie do minimum. Po chemii i pokrewnych musisz być lepszym i mieć więcej szczęścia niż absolwenci bardziej "rynkowych" kierunków, bo produkcja chemików jest mocno oderwana od realiów naszej gospodarki.
  11. Jeśli jesteś z miasta akademickiego, możesz też wybrać opcję "niskobudżetową", czyli pójść na 1. rok chemii, technologii chemicznej lub czegoś pokrewnego. Na takich kierunkach chemię zaczyna się od zera, a z racji braku chętnych, dostaje się w zasadzie każdy ze zdaną maturą. W dwa semestry przerabia się ogólną, nieograniczną i organiczną na poziomie nie niższym od rozszerzonej matury, więc nie brakuje osób chcących się tylko doszkolić i zaoszczędzić na korkach. Nie wiem natomiast, jak wyglądają sprawy z biologią na innych studiach, ale to czysta pamięciówka i można ogarnąć samemu. Dobrze zdanej matury z biol i chemii potrzebujesz tylko na lekarski, dentystyczny i farmację. Na pozostałe kierunki, zwłaszcza chemię na uniwerku i technologię na polibudzie, biologia nie jest wymagana, a miejsc jest z reguły więcej niż zainteresowanych Tam jednak przyda Ci się matematyka, której - w przeciwieństwie do chemii - nie robi się od podstaw. Pozostaje tylko pytanie, czy warto iść na dość trudne studia, po których perspektywy nie są zbyt ciekawe (czyt. mało pracy w zawodzie).
  12. W wojsku jesteś do stałej dyspozycji dowódcy, więc kwestie typu 2. kierunek zależą od jego zgody.
  13. Gutek

    Studia

    Rozumiem, że na kierunku dentystycznym nie trzeba być dobrym z matematyki, ale blisko 3-krotne (!) przestrzelenie średniej powinno zapalić czerwone światełko u każdego, kto miał do czynienia z podstawową matematyką na poziomie szkoły średniej. Wartości średnią i graniczne kwartyli stosujemy po to, by nie opierać się na "danych" z cyklu "u cioci na imieninach", "z pierwszej ręki" lub "kolega męża córki sąsiada". Jeżeli pensja rzędu 15k zł miesięcznie jest realna, to opierając się na twardych danych, można stwierdzić, że dotyczy absolutnego top of the top zawodu, a nie jego szeregowego przedstawiciela.
  14. Każdy podchorąży podpisuje kontrakt ze zobowiązaniem do odpracowania co najmniej 2-krotności okresu nauki (od unitarki do promocji włącznie), co wynika z ustawy o zawodowej służbie wojskowej (znajdź i przestudiuj dokładnie). W przeciwnym razie trzeba zwracać koszty poniesione przez państwo. To samo dotyczy rezygnacji ze studiów po upływie 1. semestru. Hehe, no każdy by chciał dostawać comiesięczne uposażenie i nie ponosić w zasadzie żadnych kosztów utrzymania, a potem wybrzydzać i robić, co tylko się podoba
  15. Gutek

    Studia

    Ktoś tutaj mocno odleciał. Tekst poniżej dotyczy stanu sprzed 2,5 roku.
  16. Gutek

    Studia

    Będąc farmaceutą możesz zaoferować pracodawcy jedynie wymagany ustawą papierek. W praktyce wykonujesz zawód kasjera-sprzedawcy, w którym cała masa wiedzy ze studiów okazuje się zbyteczna, a pensje lecą do poziomu produkowanych hurtowo techników. Natomiast dentysta ma nie tylko prawo wykonywania zawodu, ale przede wszystkim unikalne kompetencje. Wybór wydaje się oczywisty.
  17. Jeśli mówimy o faktach, to fizyka jest zapychaczem o zerowej przydatności w dalszym etapie studiów, a tym bardziej w pracy. Wszystkie przydatne rzeczy pojawiają się dopiero na przedmiotach niejako wywodzących się z fizyki. Natomiast z całej matematyki, którą przerabia się na studiach, użyteczny okazuje się ułamek materiału i to w dodatku raczej ten podstawowy. Mam na myśli przedmioty techniczne z wyższych semestrów, bo w zastosowaniach praktycznych w razie potrzeby sięga się po metody numeryczne. Jednak trzeba przerobić swoje, by zrozumieć to i owo, co odróżnia inżyniera od technika. W zakresie tego minimum powinno się dobrze znać matematykę. Wirtuozem, rzecz jasna, być nie trzeba. Nie wiem, jak to wygląda w przypadku szeroko pojętej automatyki, być może pole manewru jest większe. W każdym razie odpowiednie instytucje zadbały o to, by praca konstruktorów m.in. urządzeń ciśnieniowych i dźwignicowych, jednostek pływających, a także specjalności budowlanych, nie wiązała się z nadmiernym ryzykiem. Tacy inżynierowie stosują się do gotowych norm, których opracowanie i zatwierdzenie leży po stronie właściwej instytucji nadzorczej. Rekrutacja na magisterkę często nie polega tylko na złożeniu dyplomu, zdarza się rozmowa i/lub egzamin. Po szkole prywatnej możesz mieć problem z przejściem rekrutacji i ukończeniem studiów 2. stopnia.
  18. Po AiR równie dobrze można być np. konstruktorem albo programistą PLC. Jednak oba te zajęcia, z dużą dozą prawdopodobieństwa, nie zapewnią w Polsce lepszych warunków płacowych od UR. Do tego dochodzą jeszcze szczegóły typu znajomość określonych środowisk CAD i PLC. Oprócz standardowego AutoCADa, jedni pracodawcy wymagają NX, a inni Catii lub Solid Worksa. I analogicznie - jedni programują sterowniki Simatic, a inni Fanuc albo jeszcze inne. W pracy umysłowej co prawda nie ma męczącego trybu zmianowego, ale często trzeba uczyć się nowych rzeczy, a takie stanowiska nie występują w całym kraju. Wybór należy do Ciebie.
  19. Dla rozeznania wolną chwilą zajrzyj do całkiem już wiekowych podręczników "Analiza matematyczna w zadaniach" autorstwa Krysickiego i Włodarskiego. Bez problemu znajdziesz je nawet w necie - łącznie z rozwiązanymi zadaniami w formie filmików Można powiedzieć, że to taki starter o najniższym poziomie trudności (zahaczający o wybrane zagadnienia z rozszerzonej matematyki w LO), z którego korzystało wielu studentów politechnik. Jeśli dojdziesz do wniosku, że ten materiał jest przerażający, to możesz spodziewać się poważniejszych problemów z przedmiotem Do analizy dochodzą jeszcze prawdopodobieństwo, statystyka i optymalizacja, ale one na ogół sprawiają dużo mniej trudności. Informatycy mają jeszcze dodatkowo np. matematykę dyskretną, z którą jako mechanik nie miałem do czynienia. Zdarza się, że osoby, które dostały się dzięki maturze z chemii/fizyki/informatyki, na początku mają pod górkę. W sumie wszystko do ogarnięcia, jeśli nie ma się ogromnych braków i włoży w to sporo pracy. PS: Dużo zależy też od prowadzącego. Jedni przerobią i wytłumaczą większość, a inni prawie nic i pozostaje tylko uczyć się wszystkiego samemu, ale na to nie mamy już wpływu
  20. Generalnie na studiach przerabia się głównie analizę, a nie geometrię. Nie oznacza to jednak, że nie będzie żadnej styczności z szeroko pojętą geometrią. Każdego studenta kierunku ścisłego i technicznego w 2. sem. czeka m.in. starcie z całkami podwójnymi i potrójnymi, za pomocą których wyznacza się pola i objętości figur No i najważniejsze - geometria jest potrzebna, żeby dobrze zdać maturę. Na uniwerku możesz spodziewać się dużo bardziej "matematycznej" informatyki, niż na polibudzie, gdzie inżyniera zwykle dostaje się z elektrycznych i/lub elektronicznych zapychaczy. Informatyka ma szerszy od większości kierunków zakres matematyki, więc jeżeli nie jest u Ciebie z nią najlepiej, to warto zająć się nią jak najszybciej. Na studiach nie zaczyna się jej od podstaw, więc trudno iść do przodu, jeśli ma się braki (zwłaszcza z funkcji). Nie dotyczy to tylko informatyki.
  21. Najwyższe progi na ZiE wynikają tylko z najmniejszej liczby miejsc. W ubiegłym roku bodajże na ekonomię było ponad 30 osób na każde jedno z 30 miejsc
  22. Pozostaje tylko pytanie, czy jesteś na tyle dobry z matematyki, by ją studiować Sam ten przedmiot jest na pozostałych kierunkach w nieporównywalnie mniejszym wymiarze (wręcz szczątkowym porównując do kierunku matematyka), a wydział ZiE PG ma obiegową opinię "wydziału gier i zabaw", więc Twoje plany awaryjne to jednak zupełnie inny kaliber.
  23. Chodzi oczywiście o średnią roczną płacę
  24. Z tego, co mi wiadomo, 1. stopień IiE trwa 7 semestrów (inżynier), a Twojego kierunku o 1 mniej. Jeżeli zostaniesz przyjętym na magisterkę z niego, możesz być pewnym konieczności nadrobienia różnic programowych.
  25. Racja Dlatego przekwalifikowanie jest dosyć częstym zjawiskiem u inżynierów, którzy nie załapali się na stanowiska kierownicze i dyrektorskie. Warto też dodać, że zarobki polskich inżynierów są porównywalne do zachodnich pod względem stosunku do średniej krajowej. Rzecz w tym, że siła nabywcza przeciętnej polskiej pensji jest jaka jest i stąd (słuszne) wrażenie gorszego wynagradzania. Jako ciekawostka - w UK średnia płaca starszego konstruktora mechanika (Senior Mechanical Design Enginner), a więc na stanowisku typowo umysłowym dla osoby po studiach, wynosi 38 570 GBP przy 29 009 dla całej gospodarki, co daje zaledwie 1,33 tej sumy. Tam również od inżynierów więcej zarabiają niektórzy pracownicy fizyczni - np. maszyniści, dla których różnica przemawia na znaczną korzyść. Minęły czasy, gdy wykształcenie wiązało się z awansem ekonomicznym. Teraz o zarobkach decyduje tylko i wyłącznie popyt na dane kwalifikacje.
profvest.com

steroid-pharm.com/clenbuterol-ver.html
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.